Posts tagged "Ahsan Ridha Hassan"
La strada - Ahsan Ridha Hassan

La strada – Ahsan Ridha Hassan

Kot eksplodował. – O w mordę – powiedział Pawełek. – Schrödinger… – jęknąłem. – To się właśnie nazywa Ogień w dupie, powiedział z dumą klaun. Potem odrzucił resztki po petardzie i chwiejnym krokiem opuścił progi mojej kawalerki. * Obudził mnie straszny… Nie, nie kac… Tym razem obudził mnie straszny ból oka. Dotknąłem i syknąłem. Miałem...
Piękne dwudziestoletnie - Ahsan Ridha Hassan

Piękne dwudziestoletnie – Ahsan Ridha Hassan

A szóstego dnia powrócił do świata żywych… Tym wstępem mógłbym opisać dzisiejszą sobotę. I poprzednią. I jeszcze kolejną. To wyznanie w zasadzie mogłoby rozpoczynać każdą sobotę mojego życia odkąd skończyłem trzynaście lat i odkryłem uroki „Przysmaku sołtysa”. Zapewne mogłoby zaznaczyć większość sobót mojego dalszego życia, aż dojdziemy do momentu: A szóstego dnia powrócił do świata...
Sposób na Alcybiadesa - Ahsan Ridha Hassan

Sposób na Alcybiadesa – Ahsan Ridha Hassan

Sobota jak sobota, obudziłem się nawet wyspany. U siebie. Sam (nie licząc Schrödingera). Wydawało mi się nawet, że poranek jest rześki, a świat piękny. Do chwili, kiedy sprawdzałem kieszenie spodni i wyjąłem portfel. Był pusty. Oczywiście zazwyczaj w sobotnie poranki mój portfel nie należy do najgrubszych. Pokusiłbym się o stwierdzenie, że jest po magicznej diecie...
Wieża niepokoju - Michał Szymański

Wieża niepokoju – Michał Szymański

>>> recenzja książki „Wieża” Ahsana Ridha Hassana wydanej nakładem wydawnictwa Novae Res Przedświąteczny prezent dla czytelników PROwincji i wielbicieli nietypowej literatury – w grudniu na półki księgarń trafił zbiór opowiadań Ahsana Ridha Hassana, autora w pewnym sensie „naszego” bo jego teksty regularnie pojawiają się również na naszej stronie. Tym, co odróżnia opowiadania z książki od...
Ptaki - Ahsan Ridha Hassan

Ptaki – Ahsan Ridha Hassan

Kac. Potworny, rozsadzający głowę krasnal próbuje przekopać się przez czaszkę i wypełznąć na powierzchnię. Ratuję się dwoma pastylkami Apapu – to powinno uspokoić karła. Tymczasem obowiązek wzywa, trzeba usiąść do klawiatury i opisać wczorajsze. Parzę kawę – normalna polska fusiasta, zalewam rosołek od Knorra i siadam do kompa. Zacznę klasycznie: to było tak… * … Pawełek postanowił popełnić...
Starsza pani musi odejść - Ahsan Ridha Hassan

Starsza pani musi odejść – Ahsan Ridha Hassan

Kac. Standardowo, jak co sobotę. Ale wraz z występem stepowania kompanii karnej pod kopułą mojej czaszki, na twarzy pojawia się uśmiech. Nie jest to uśmiech szaleńca, który czerpie nieopisaną przyjemność z tępego ucisku mózgu (szczególnie, że skończyły mi się środki przeciwbólowe, a apteka jest zbyt daleko). Uśmiech powoduje wspomnienie wczorajszego wieczoru. I pewnej starszej pani, która wplątując się w...
Szczęki - Ahsan Ridha Hassan

Szczęki – Ahsan Ridha Hassan

Obudziłem się dzisiaj w doskonałym humorze. Mimo okropieństw sobotniego poranka, a raczej już przedpołudnia. Wszystko było na swoim miejscu. Kac robił odwierty w okolicach szyszynki, w żołądku szalał sztorm, całe ciało przypominało obolałą harmonię – lądując nie trafiłem w łóżko, a – bądźmy trochę niepoprawni politycznie – w brzozę mojej kanapy, która to jest dwa razy krótsza ode mnie,...
PET PL - Ahsan Ridha Hassan

PET PL – Ahsan Ridha Hassan

Zacznijmy od najważniejszego. Do galerii przyszedł w jednym celu – zaliczyć mianowicie. Przez bramy centrum handlowego przepłynął z szelestem markowego casualu. Czapka przechylona na bok, wystające spod niej ciepłe jeszcze od prostownicy włosy, oczy, to tajemnicze spojrzenie Jamesa Deana zakryte za czarnymi okularami, kwadratowa niemal szczęka, niemal jak na amerykańskich filmach, usta zadbane, codziennie starannie...
Plamka - Ahsan Ridha Hassan

Plamka – Ahsan Ridha Hassan

Moja dziewczyna jest niewątpliwie najpiękniejszą dziewczyną na świecie. Przypuszczam, że krzywisz się, chcesz podważać moje zdanie, mój punkt widzenia, mówiąc: – Jasne stary, każdy myśli, że jego kobieta jest najbardziej, chwali ją przed kumplami, chwali ją przed rodziną jej, i jego, mówi o tym głośno i często, a im głośniej i częściej mówi, tym bardziej...
Tworzywo - Ahsan Ridha Hassan

Tworzywo – Ahsan Ridha Hassan

Siadam do pisania tekstu. Dzisiaj będzie krótka i ładna historia. Historia miłosna. Ale nie zwykła, banalna, jakich wiele, będzie o uczuciu głębokim i prawdziwym, o cierpieniu i żądzy, o przeciwnościach losu, o dziwnym, naprawdę popieprzonym świecie (akcja dzieje się w cyrku), o magii i o stracie. Będzie to historia, jakiej jeszcze nie było i, mam...
Płaszcz - Ahsan Ridha Hassan

Płaszcz – Ahsan Ridha Hassan

Wyszłam na miasto, wystrojona, odziana w fajne ciuchy, nie wszystkie markowe, wiadomo, ale te, które trzeba było mieć na wierzchu z metką odpowiednią, ha, nawet nie z metką, bo metki teraz są niemodne, jakieś takie w latach dziewięćdziesiątych, w tyle zostały, co buraki chciały się pokazać, że haczyk mają albo pasek na koszulce, na bluzie;...
Biała ściana - Ahsan Ridha Hassan

Biała ściana – Ahsan Ridha Hassan

Polskie blokowisko. Środek tygodnia. Godzina poobiadowa. – Patrz pani, znowu ten dziwoląg łazi z psem wokół boiska – sąsiadka wylegiwała się na słoneczku, na ciepełku, z nogami na krześle. – Łazi w te i wewte, o widzisz kochana? – Aaa – druga machnęła ręką. Siedziała na balkonie obok, z ramionami opartymi na żeliwnych poręczach. Na...