Posts tagged "nowa poezja"
Rudka Zydel - poezja

Rudka Zydel – poezja

JAK SIĘ PRZYPODOBAĆ KOBIECIE Na początku wcale nie trzeba wiele. Wystarczy wyciągnąć jej sanki z powrotem na górę, pomóc odzyskać piłkę z rąk lokalnej rodziny wielodzietnej. Plus pińcet do lansu, jeśli siedząc na oparciu ławki nie syfisz słonecznikiem na chodnik, tylko wypluwasz łupiny w dłoń. Wygrałeś, jeśli mieszkacie w wysokim bloku, a Ty masz klucz...
Damian Dawid Nowak – wiersze

Damian Dawid Nowak – wiersze

Najebany w pekape może w tym przedziale nie działa wifi może to przyczyną najebania może po prostu lata lecą a my się nie zmieniamy i nieważne jak bardzo Europa Zachód czy inna kultura my zawsze będziemy sobą autentyczni prawdziwi i w chuj smutni naszą stałością w uczuciach bo uczucia te szare jak bloki przywiązanie do...
Sylwester Gołąb - wiersze III

Sylwester Gołąb – wiersze III

Bartosz nie zna swego miejsca w szeregu   szukanie idealnej poezji przypisanej do idealnego poety martwego bądź śpiącego na klatce jest jak jesienne zbieranie zgniłych liści doszczętne obsesyjne ogólnoświatowe to Bartosz wie   wie że chwilowa refleksja nie ma nic wspólnego z rzeczywistością minus dwadzieścia ślizgiem po nagrody publikacje pieniądze a ty?   o Bartoszu...
Dorota Pawliczak - wiersze II

Dorota Pawliczak – wiersze II

SCENO OPIS strzepuję sen odchodzi jak grube płaty łupieżu jest to nadal przyjemne obrzydliwe senniwo jeszcze działa uciekam na motorze nasze cienie widać na ścianie drzew wszędzie bokeh duże światło jest rozpoznaję w nim przystojnego mordercę wczepiona pędzę przez niby znane niegroźne ścieżki igliwie wyjmuję z pośladków zabił przed chwilą gospodarza podpaliliśmy jego obóz i...
Sylwester Gołąb - poezja II

Sylwester Gołąb – poezja II

Krystyna Loska   Nie pamiętam kiedy po raz pierwszy zobaczyłem styczniowe słońce zadrżała bolesławiecka zastawa   Krystyna Loska marznie tej zimy spadł śnieg kot nazywa się Kac   nie pamiętam kiedy po raz pierwszy zobaczyłem majowe słońce     Krystyna Loska mówi na całym tym świecie nie ma piękniejszego widoku od firanki wydostającej się na...
Dorota Pawliczak - poezja I

Dorota Pawliczak – poezja I

NASTOLAT   pół głowy b2b jedna trzecia mi tu mi tu   pisać chce   być czasem lub nie wiem którą godziną poranne są za szybkie te nocne zbyt słodkie   inbox pełny bak wrażeń oddaję skórą więcej się przytulam do innych całuję   ugotowałam babci rosół to najbardziej pokoleniowa rzecz w tym wieku jaką...
Sylwester Gołąb - poezja I

Sylwester Gołąb – poezja I

Skandynawski kryminał   Norwedzy podobno kochają kryminały ze względu na swoją wrodzoną delikatność nasi lądem powietrzem wodą przemycają im trochę bajeczek legalnie można do dwóch litrów w limicie wagowym   postanawiam będę łowił ryby do momentu aż wszystkie wyłowię lub do momentu w którym ławice zgodnie uznają że nie ma właściwie o co się ze...
Anna Filiks – poezja

Anna Filiks – poezja

Pani Beata T. przechadza się po Mokotowskiej Kilka dni temu w szklanym mieście Na drugim piętrze przed trzema laty. Pani Beata T. przechadza się po Mokotowskiej w towarzystwie gustownego toczka Pani Helena powiesiła trzydziestoletnią wykrochmaloną koszulę z haftowanym richelieu kołnierzykiem. Naciągnięte myśli pani Beaty krążą wokół gabloty małego butique’ u przyciągając tłumy wstrząśniętych nie zmieszanych...
Mundek Koterba - poezja

Mundek Koterba – poezja

METRYCZNA PENTAPODIA Z HIPERKATALEKSĄ Nocnych latarń strumień drążący ulice rzucany nam pod nogi jak czerwony dywan, niesiemy całe miasta w ogromnej lektyce, a księżyc w kolor mostów cudownie opływa. Z budynków wychyleni mieszkańcy wołają: „Zostawcie nas na miejscu przebrzydłe olbrzymy!” Kołyski w ich domach do rytmu stukają, do rytmu – co go nasze kroki wytańczyły....
Ponocy - Stanisław Bitka

Ponocy – Stanisław Bitka

ponocy dwie siksy z wiksy wylały się z akwarium,wbijały sobie szpile w kostkę, koło kościoła. koło żółtego mostku płynęły przez muł dudnienia papy Musioła nie mogę samochodem, bo piw kilka godzin temu przechodzę na drugą stronę siłą woli oczyszczam żyły, nie myślę o byłych nie boli chmury zbyt gęste bym widział wschód na ławce nad...
Krzysztof Kapinos - poezja

Krzysztof Kapinos – poezja

Andrzej Gołota jedzie pociągiem na Woodstock   Riddick Bowie Lennox Lewis Michael Grant John Ruiz Lamon Brewster Ray Austin Tomasz Adamek Był okres bólu Teraz przyszedł czas na miłość   _______________________________________________________________________ Powiedział jej: napisałem tekst   Nie ma przyszłości rzecz jasna z punktu widzenia fizyki   jedynym pewnikiem jest to że w remiksie utworu Santogold...