PLANETA SILESIA Góry nie z tej ziemi 

Hołda – zwałowisko żwiru i kamieni, wysypisko odpadów… Czy aby na pewno tylko tyle?

Kiedyś hołdy, niczym grzyby po deszczu, wyrastały na śląskiej ziemi, piętrząc się, jak się wydawało, bez końca. Dziś, tak jak wiele innych cząstek śląskości, zaczynają znikać. Zmieniły się ludzkie potrzeby, zmieniło się więc ich zastosowanie. Teraz zawarty w nich materiał zostaje poddawany obróbce i sprzedawany do różnych celów lub w niezmienionej formie wykorzystywany np. przy budowie dróg. Mimo, że hołdy tkwią w naszym krajobrazie tak długo (niektóre przecież ponad 100 lat!) to nie w stałej formie. To obiekty ruchome, ciągle ulegające przekształceniom, zmieniające swój kształt, kolor i zapach. Tak jak kiedyś przybierały na objętości, tak dziś jest to raczej tendencja odwrotna. Hołdy znikają z naszego śląskiego krajobrazu, jednak nie z naszej świadomości. Stały się bowiem jednym z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych symboli Śląska. Letnie pikniki na porośniętej trawą i barwnym kwieciem hołdzie, zimowe zjazdy na sankach, spacery z psem, spotkania ze znajomymi, rowerowe przejażdżki, a przede wszystkim fotograficzne eksploracje nieziemskich scenerii, niczym wyjętych z kadrów filmów science-fiction i podziwianie rozciągających się na okolice widoków, z samych szczytów tych „kosmicznych gór” – dla nas to właśnie nasze śląskie hołdy.

Nasz dorobek fotograficzny określamy rejestracją procesów zachodzącym w przemysłowym pejzażu Śląska. Tym razem wzięliśmy na celownik właśnie śląskie hołdy – sztuczne, wytworzone w skutek ingerencji człowieka w krajobraz, zjawisko. To, co zostało stworzone przez ludzi jako efekt uboczny działań przemysłowych, natura zaadoptowała, tworząc pejzaże nie z tej ziemi: rozmaite formacje czerwonych, wypalonych, dymiących skał pokrytych gdzieniegdzie białym osadem i poprzecinanych strumykami mętnej wody, rozległe obszary spękanej, czarnej skorupy, potężne kopce szarej ziemi, zapełnione bogatym drzewostanem czy też obszerne zwały porośnięte bogactwem traw i kwiatów – hołdy prezentują niezwykle zróżnicowany krajobraz. Nie ma dwóch takich samych – każda jest inna i wyjątkowa. Jedne swą scenerią przypominają powierzchnię wulkanów, a nawet księżyca czy Marsa, inne zaś całkowicie przejęła natura, tworząc nowe siedliska dla roślin i zwierząt. Niektóre są tak malownicze, że aż ciężko domyślić się, że stąpa się po „górze odpadów”. Tak więc jak na ironię, człowiek ze swym przemysłem, nieświadomie utworzył nowe siedliska dla wielu gatunków flory i fauny, w tym również rzadkich i zagrożonych.

Grupa Fotograficzna Karbon powstała pod koniec 2013 roku. Jej członkowie to przede wszystkim miłośnicy przemysłowego dziedzictwa Górnego Śląska oraz sąsiadujących obszarów przemysłowych, którzy fotografowaniem śląskiego krajobrazu zajmowali się już wcześniej z własnej inicjatywy. Wspólna pasja oraz potrzeba uświadamiania ludziom problemu „zanikającego Śląska”, zaowocowała powstaniem wspólnego projektu.

Celem przedsięwzięcia jest przede wszystkim dokumentacja fotograficzna niepowtarzalnego, lecz bezpowrotnie zmieniającego się krajobrazu Górnego Śląska. Hałdy, osiedla robotnicze, likwidowane zakłady przemysłowe, niszczejące obiekty zabytkowe – to priorytetowe tematy naszego dorobku fotograficznego. Nie zapominamy jednak o ciągle funkcjonujących zakładach przemysłowych oraz wyremontowanych lub zrewitalizowanych, zabytkowych obiektach jako wzorowych przykładach dbałości o dziedzictwo kulturowe.

Grupa, prócz prezentowania zdjęć na niniejszej stronie, bierze udział w różnych wydarzeniach związanych z tematem dziedzictwa industrialnego i ochroną zabytkowych obiektów poprzemysłowych, współpracuje również z innymi grupami oraz stowarzyszeniami zajmującymi się podobną tematyką. Zajmuje się także realizacją własnych wydarzeń, m.in. wystawy połączonej z panelem dyskusyjnym pt. „Obiekt grozi zawaleniem – upadek ery przemysłu”. 

…………………………………………………………………………………………………………………………

Damian Cyfka

Katowiczanin, pasjonat architektury przemysłowej oraz historii Górnego Ślaska. Założyciel grupy “Urbex Silesia”.

Odkąd pamiętam fascynowały mnie obiekty industrialne. Już jako dziecko lubiłem wpatrywać się w wieże wyciągowe i w dymiące kominy, które nie wiedzieć czemu, zawsze budziły we mnie strach.

W 2003 roku przypadkowo zaczął fotografować Śląskie kopalnie i huty. Początkowo były to zdjęcia krajobrazowe, obrazujące m.in zachód słońca na tle jakiejś kopalni. Dopiero w 2005 roku, gdy zobaczył na własne oczy jak rozbierane zostają wieże wyciągowe KWK Kleofas (kopalni, w pobliżu której mieszkałem i na której pracował mój ojciec), zmienił się jego tok myślenia i uświadomiłem sobie wtedy, że takie obiekty znikają niemal codziennie z krajobrazu Śląska. Postanowił więc zwiedzić i sfotografować wszystkie, jeszcze istniejące, zakłady przemysłowe na Śląsku.

Do dnia dzisiejszego udało mi się odwiedzić ok. 100 różnych zakładów przemysłowych (kopalń, hut, elektrowni, koksowni, zakładów chemicznych, cementowni) na terenie Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego i terenach sąsiadujących z nim. Niestety, znaczna ich część to zakłady nieczynne, w stanie ruiny lub po prostu już nie istniejące. Mam nadzieję, że praca ta nie pójdzie na marne i zdjęcia te choć trochę ocalą Śląskie kopalnie i huty od zapomnienia.

DamianCyfka02

DamianCyfka03

DamianCyfka04
…………………………………………………………………………………………………………………………

Kaja Świętochowska

Przemysłowe dziedzictwo Śląska zainteresowało mnie tak na prawdę dość niedawno. Mimo to, odkąd pamiętam, nie mogłam przejść obojętnie obok jakiegokolwiek przemysłowego kolosa. Od zawsze przyciągały mnie w jakiś dziwny, ciężki do określenia, sposób. W końcu postanowiłam wybrać się z aparatem na jeden z opuszczonych obiektów poprzemysłowych – pozostałości po kopalni Kleofas, które często mijałam przejeżdżając koło nich pociągiem. Ogrom, monumentalność i niesamowity klimat tego miejsca zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Od tego momentu zaczęła się moja pasja związana z przemysłowi zabytkami Górnego Śląska. Tak też powstał mój blog “O Ciup!”. Teraz staram się nadrabiać niewykorzystane wcześniej okazje i, tak często jak to możliwe, jeżdżę po Górnym Śląsku i Zagłębiu, poznając historie kolejnych zakładów przemysłowych – tych działających, popadających w ruinę, oraz tych już niestety nieistniejących. Historie te utrwalam na swoich fotografiach. Poprzez zdjęcia chcę nie tylko udokumentować poprzemysłowe dziedzictwo, ale i zwrócić uwagę na to, co zapomniane, a powinno być dla nas ważne. Pokazuję to, co jeszcze pozostało, a także to co nieodwracalnie znika na naszych oczach, lub już zostało utracone.

KajaŚwiętochowska03

KajaŚwiętochowska02

KajaŚwiętochowska05

…………………………………………………………………………………………………………………………

Maciej Mutwil

Górny Śląsk to rejon silnie uprzemysłowiony – co krok kopalnia, huta, koksownia lub inny industrialny konglomerat. Miasta molochy, miasta maszyny. Oddychają pyłem i smogiem z setek kominów. Plątanina torowisk bliznujących ziemię, kłębowiska rur wijących się jak stalowe węże, piece plujące stalą… A wszystko to w pulsującym rytmie wbrew naturze. To obraz głęboko zapisany w naszej świadomości, odchodzący w zapomnienie. Śląsk się zmienia. Oddech przemysłu coraz słabiej wyczuwany, zapominany, ale ciągle istniejący w naszym otoczeniu.

Moje zdjęcia to wędrówka po tych wszystkich miejscach, które ciągle pulsują, albo pozostały już tylko rdzawym strzępem swojej niegdyś wielkiej wspaniałości. Prócz fotograficznego zapisu Śląska, od ponad dziesięciu lat, pod szyldem dark ambientowego projektu Dead Factory, opisuję go dźwiękiem.

Obraz w połączeniu z muzyką tworzą integralną całość, pozwalając mocniej podkreślać klimat danego miejsca. Jego zamiłowanie do regionu było głównym powodem osiedlenia się na Nikiszowcu.

MaciejMutwil05

MaciejMutwil04

MaciejMutwil03

…………………………………………………………………………………………………………………………

Tomasz Rybok

Mikołowianin, fotopasjonat, muzykolub, z uwagi na miejsce zamieszkania lekko nasączony poezją, hip-hopem i przemysłem, członek MKF Mikołów, miłośnik kolejowych i pieszych wędrówek.

Pomysł uwieczniania przestrzeni min. przemysłowej przyszedł podczas wspólnych wycieczek po Górnym Śląsku. Od prawie siedmiu lat prowadzę fotoblog uppersilesian.blogspot.com, gdzie staram się zainteresować szersze grono ludzi Naszym Regionem. Rosnące zainteresowanie, oraz większa prędkość zachodzących zmian, dewastacja oraz zwykły rabunek poprzemysłowej infrastruktury przybliżyły mnie jeszcze bardziej do tematu, który przewija się w moich fotografiach. Fotografuję obiekty przemysłowe by zachować w pamięci to, co może dzisiaj nie jest istotne dla każdego z Nas ale nadal silnie wpływa na tożsamość i obecny obraz Śląska.

Na fotografiach stara się przedstawiać obiekty nie tylko industrialne, także przyrodę, miasto oraz miejsca, które charakterem znacznie odbiegają od stereotypowego wizerunku regionu, tak często prezentowanego w mediach popularnych.
TomaszRybok02

TomaszRybok01

TomaszRybok04